zarządzanie działem zakupów

Efektywność działu zakupów

Kierowanie działem zakupów jest zadaniem trudnym i odpowiedzialnym, kierownik działu Łomża. Obejmuje wiele obszarów wymagających różnorodnych umiejętności, a nieustanna presja czasu i wysokie oczekiwania sprawiają,  że czasem na dział ten patrzy się całościowo, jak na maszynę, w której od czasu do czasu trzeba wymienić zużyte elementy.

W dzisiejszych czasach poprawa efektywności działu zakupów nabiera coraz większego znaczenia z punktu widzenia poprawy efektywności całej firmy. Dzięki właściwie zorientowanym działaniom, właściwej strukturze i umiejętnością w zakresie prowadzenia negocjacji możliwe staje się osiąganie wymiernych efektów finansowych.

Poprawa efektywności pracy działu zakupów powinna składać się z trzech elementów:

  • diagnozy i poprawy organizacji działu zakupów, co związane jest również z wymianą nieefektywnych pracowników na nowych,
  • doskonalenia umiejętności negocjacyjnych managerów zakupów poprzez szkolenia, kursy i coaching,
  • pomocy w przygotowaniu i prowadzeniu negocjacji (np. negocjacja umowy wdrożeniowej dotyczącej nowego systemu informatycznego, umowy zakupu nieruchomości o strategicznym znaczeniu, umów o dużej wartości, umów tworzonych przy okazji przejęcia lub połączenia się z inną firmą, umów sprzedaży udziałów lub akcji itp.).
praca kierownika w dziale

Stwarza pozory

Kiedy tylko nie zajrzałabym do biura naszego kierownika działu Siemianowice Śląskie, tak ten zawsze wydaje się być człowiekiem bardzo zapracowanym. Z okularami na nosie wpatruje się w ekran komputera lub czyta jakąś dokumentację. Wiele razy zastanawiałam się nad tym, czy pukając do drzwi i czekając na „proszę”, nie daję mu czasem kilku chwil na stworzenie ułudy pracy i człowieka bardzo zapracowanego. Parę razy zdarzyło mi się słyszeć, jak po zapukaniu w drzwi coś intensywnie w biurze się kotłuje, a papiery szeleszczą. W tych momentach zapewne kierownik zapomniał zatroszczyć się o odpowiednią oprawę dla swojej pracy. Niezbyt korzystnie wyglądałoby bowiem, gdyby kierownik siedział za uprzątniętym biurkiem, przy niewłączonym komputerze.

Nie jestem osamotniona w swoich podejrzeniach odnośnie naszego kierownika. Niemal połowa działu uważa podobnie jak ja – że pan Wojtek jedynie sprawia pozory człowieka zapracowanego, a tak naprawdę tylko udaje, że robi coś konkretnego.

Mieć taką pracę jak on to prawdziwe szczęście. Inni odwalają za Ciebie całą robotę, a Ty musisz jedynie trochę porządzić i poudawać, że pracujesz. No pracować, nie umierać! Wątpię, żeby ktoś piastujący tak wygodne stanowisko pracy sam z siebie zrezygnował z pracy, jednak gdyby tak się stało to mam zamiar ubiegać się o awans. A co, ja też chciałabym trochę poudawać, że pracuję!