nowy kierownik zarządzający

Jak na złość

Uwielbiam tygodnie, w których pogoda nas rozpieszcza i mimo, że na dworze panuje przeraźliwy upał to ja i tak jestem zadowolona. Od zawsze uwielbiałam wakacje i cieszyłam się z każdej możliwości spędzenia czasu w gorączce i upale, dlatego teraz, każdy ciepły weekend wakacji spędzam gdzieś  nad wodą. Przykładowo, w zeszły weekend wybrałam się razem z dwoma przyjaciółkami na basen otwarty znajdujący się na terenie naszego miasta, a wszystko po to, żeby wypocząć i choć na krótko zapomnieć o pracy i obowiązkach zawodowych. Szczególnie chciałam wybić sobie z głowy naszego nowego kierownika działu, kierownik działu Będzin, który od momentu przyjścia do firmy totalnie zawrócił mi w głowie. Nikt w pracy nie wiedział o moim sekretnym podkochiwaniu się w kierowniku, ale im bardziej się zadużałam, tym bardziej prawdopodobne było, że ktoś w końcu to zauważy.

Pierwsza połowa soboty minęła mi idealnie – opalanie, regularne kąpiele w basenie pozwoliły mi się świetne odstresować. Niestety, około godziny 14.00 zauważyłam, że na tym samym basenie jest wspomniany kierownik działu. Na początku nie dowierzałam własnym oczom, ale gdy rozpoznałam charakterystyczną pozę człowieka świadomego własnej atrakcyjności, wiedziałam że to kierownik! W pierwszej chwili spanikowałam i chciałam uciekać gdzie pieprz rośnie. Nawet przyjaciółka zauważyła, że coś jest ze mną nie tak, a gdy pokazałam jej ręką (niezdolna wykrztusić z siebie ani słowa) o co mi chodzi, ta tylko otworzyła oczy ze zdumienia. Młody kierownik prezentował się bosko bez koszuli i zdecydowanie był najbardziej atrakcyjnym mężczyzną na basenie. Jak, na Boga, miałam o nim zapomnieć widząc go jedynie w kąpielówkach?